Friday, 10 April 2015

Jak zostać zapamiętaną przez fotografów i projektantów aby mnożyły się oferty pracy.

Stalo sie to! Poszlam w pokazie 'Alexander McQueen' na początku tego roku. Zwykle aby dostać się na pokaz, trzeba iść na casting, ale w moim przypadku historia przebiegła znacznie inaczej...

Modelki są rozpoznawalne przez projektantów oraz fotografów; początkujących i tych sławnych, nie tylko przez castingi, ale też przez  'pocztę pantoflową'! Dlatego właśnie charakter i osobowość jak najbardziej liczą sie w pracy modelki. Żaden fotograf czy projektant nie chce pracować z modelką, która spóźnia się na przymiarki, marudźi, lub tworzy negatywną atmosferę. Nawet wychodząc na zdjęciach najlepiej, fotograf oraz caly team nie będzie chciał współpracować w przyszłośći z modelką, która jest nie do zniesienia. Osobowość gra dużą rolę w branży, ponieważ jeśli modelka jest osobą pozytywną, fotografowie oraz organizatorzy pokazów; tak zwanie "podają dalej" imię modelki, która wniosła w środowisko pracy przyjemną aurę oraz dużo śmiechu. Tym sposobem modelka później dostaje oferty pracy od fotografów/projektantów, do których nawet się nie zgłaszała. Tak więc, czymś trzeba się wyróżnić oraz zaprzyjaźnić z team'em. 

Mniej więcej takim sposobem poszlam w pokazie w projekcie Alexandra McQueen'a. Nie udałam się na casting, w pokaz wkęcił mnie fryzjer! Oczywiście nie był to tak zwany fryzjer 'osiedlowy', tylko prestożowy Londyński fryzjer modelek, który czesze/farbuje modelki przed pokazami. Kieran Tudor, właśnie on rozjaśnił moje włosy, spędźając w salonie ponad sześć godzin, czułam się tam jak w gronie przyjaciół. To on wspomniał o mnie, oraz przedstawił moje zdjęcia z sesji kilka dni później konsultując się z organizatorami pokazu, iż pracowal na backstage'u Alexandra McQueen'a. Nie mialam o niczym pojęcia, pisząc test w szkole przyszła na mój telefon wiadomość od Kieran'a. Czytając pod ławką, że pójdę w pokazie (jeśli przed tym pójdę na przymiarki), aż podskoczyłam z radości.











No comments:

Post a Comment